Księdzem nie został

W poprzednim wpisie o moich pradziadkach – Pelagii i Michale – wspomniałem, że Michał miał zostać księdzem. Traktowałem to trochę jak legendę, ale…

Wśród starych zdjęć w domowym albumie, choć precyzyjniej byłoby powiedzieć – pudle, znalazłem takie, na którym stoi sobie dwóch panów, w tym z pewnością Michał. Sutanna(?), pod szyją – koloratka. Na odwrocie zdjęcia charakterem pisma babci napisano: Szczepan Sieja chrzestny Jurka 1906-7 Łódź Włocławek.

Michał Zenderowski i Szczepan Sieja
Michał Zenderowski i Szczepan Sieja
Odwrotna strona poprzedniego zdjęcia
Odwrotna strona poprzedniego zdjęcia

Od jakiegoś czasu korzystam z dokonań „kolegów po hobby” z portalu genealodzy.pl. Tam wśród metryk odnalazłem metrykę chrztu mojego dziadka. Nazwisko Szczepana Siei istotnie figuruje jako ojca chrzestnego w akcie chrztu Jerzego Zenderowskiego 11 lipca 1910 roku w parafii św. Anny w Łodzi. Matką chrzestną była Zofia Grüning, chyba siostra Pelagii.

A więc i ta część wspomnień wydaje się być prawdziwa. Niespodziewane potwierdzenie przyszło ze strony kuzyna dziadka Jurka.

Brat Michała Jan Zenderowski miał syna Michała. To ten, który był na zdjęciu, które dało impuls do poszukiwań rodziny. Tenże Michał mieszkając na starość ze swoim synem, nomen omen, też Jerzym w Wędrzynie koło Sulęcina pisał wiersze – wspomnienia. Zapisał dwa bruliony zatytułowane „Album kombatanta” a odpisy dał wszystkim swoim dzieciom. Dzięki uprzejmości Jurka mogłem zeskanować całość.

W brulionie pierwszym, pisanym w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych poprzedniego wieku, wiersz nr 21 nosi tytuł „Księdzem nie został”. W treści prawie wszystko, to co opowiadała babcia. I o studiach we Włoszech (ale w Neapolu), i słabym słuchu, i pannie Grining(!), i synu Jerzym, i aptece w Kaliszu(?).

Strona 21. z "Albumu kombatanta"
Strona 21. z „Albumu kombatanta”

Autor wspomnień nie mógł znać tych wydarzeń (urodził się rok po śmierci pradziadka). Ciekawe, kto mu o tym opowiadał z takimi szczegółami?

Próbowałem odnaleźć jakieś potwierdzenie tych włoskich studiów Michała. Pisałem maile do archiwów na uniwersytetach w Bolonii i Padwie. Z Padwy otrzymałem informację, że takie nazwiska w spisie studentów nie figurują. W Bolonii dostałem link do wyszukiwarki w podobnym spisie, też bez rezultatów. Mam problem z odnalezieniem kontaktu w Neapolu. Na stronie uniwersytetu (cała po włosku) nie mogę odnaleźć.

PS. Zauważam, że w rodzinie panowało „przywiązanie” do pewnych imion. W swojej bazie mam po kilku Michałów, Jerzych (najgorsze, że żyjących jednocześnie) i aż 21 Janów Zenderowskich. Czasami prowadzi to pomyłek w budowie drzewa. A największy kłopot jest, kiedy opowiadam komuś o rodzinnych koligacjach. Słuchacz o kilkukrotnym powtórzeniu imienia w różnych kontekstach traci orientację. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *